Dzięki tej akcji miłośnicy psów, którzy nie są gotowi na pełnoetatową opiekę zastępczą lub adopcję, mogą spędzić czas z psem ze schroniska. Niedawno pan Pugsley miał okazję przez weekend pomieszkać z rodziną zastępczą. Gdy tylko przekroczył próg mieszkania, od razu wskoczył do wygodnego łóżka, gdzie zasnął w witam serdecznie niedawno wzielam ze schroniska mikro sunie ok 6 kg taki malutki lisek uprosilam sie meza by ja wziasc i przygarnac i sie wkoncu zgodził ( po dlugich namowach bo mam juz jednego psa i kota) bylo by wspaniala i mala byla by ulubienica meza gdyby nie okazalo sie ze Powody są różne. Pracownicy schronisk robią, co mogą, by zapewnić zwierzętom godne warunki, ciepły kąt i podstawową opiekę medyczną, ale pies po przejściach potrzebuje czasu, by zaufać nowemu opiekunowi. Adoptując psa ze schroniska, dajesz mu drugą szansę i sprawiasz, że skraca się kolejka zwierzaków czekających na adopcję Witam! Jest to mój pierwszy wątek na forum, pozdrawiam wszystkich i zwracam się o poradę :-) Dwa miesiące temu adoptowałam ze schroniska 5 mieś psa/ mieszańca (owczarek + bernardyn (jak mniemam), jest dość duży, obecnie waży 33 kg). Pies jest cudowny, jest grzeczny, dość ułożony -nie jest to mój . Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 9 czerwca 2014, 18:09 Czy ktoś z Was przygarnął może zwierzaka ze schroniska lub wie coś na temat tego jak to dokładnie wygląda? Interesuje mnie wszystko od momentu wizyty w schronisku po czas, kiedy psiak się już zadomowi. To jest na przykład:- Czy potrzebne są jakieś dokumenty własne przy adopcji zwierzaka?- Czy są jakieś kryteria, które trzeba spełnić żeby dostać zwierze ze schroniska?- Czy pracownicy schroniska przyjeżdżają na kontrolę, by sprawdzić jak psiak jest traktowany? (takie coś mi się o uszy obiło......)Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Trzpiota Dołączył: 2010-03-25 Miasto: Kraków Liczba postów: 219 9 czerwca 2014, 19:20 Ja też mam psa ze schroniska :)Psa "wypatrzyłam" na all, okazało się że jest w schronisku oddalonym ok 600 km od mojej miejscowości. Udało się załatwić dowóz, na miejscu podpisałam umowę adopcyjną. Musiałam wpisać tam nr dowodu osobistego. Dodatkowo (chyba na piśmie) musiałam zobowiązać się że psa wysterylizuję. Kontroli przez trzy lata nie uświadczyłam ale nawet gdyby - nie mam sobie nic do zarzucenia, psina ma u mnie jak pączek w maśle. Edytowany przez Trzpiota 9 czerwca 2014, 19:27 Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 9 czerwca 2014, 21:58 Nie spodziewałam się aż tylu odpowiedzi, także dzięki dziewczyny za pomoc =) Od kilku dni myślę o tym na poważnie, pozostało jedynie parę kwestii do przemyślenia =) Po wszystkim na pewno pochwalę się nowym członkiem rodziny, wrzucając zdjęcie do pamiętnika Dołączył: 2007-11-08 Miasto: B Liczba postów: 11276 9 czerwca 2014, 22:04 Tajemnicza historia, w wielu schroniskach działa wolontariat, i ludzie dosyć dobrze znają psiaki, bo chodzą z nimi na spacery,czeszą itp. Zobacz czy Twoje lokalne schronisko ma profil na fb, tam będziesz mogła dowiedzieć się kiedy przyjść tak aby było jak najwięcej wolontariuszy. Ich będziesz mogła wypytać o pieska, który Ci się spodoba. Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 9 czerwca 2014, 22:09 Tajemnicza historia, w wielu schroniskach działa wolontariat, i ludzie dosyć dobrze znają psiaki, bo chodzą z nimi na spacery,czeszą itp. Zobacz czy Twoje lokalne schronisko ma profil na fb, tam będziesz mogła dowiedzieć się kiedy przyjść tak aby było jak najwięcej wolontariuszy. Ich będziesz mogła wypytać o pieska, który Ci się pomysł, dzięki =) Zaraz poszukam =) PureSea 10 czerwca 2014, 08:31 iwi_kiwi napisał(a):Niestety biorąc psa ze schroniska trzeba się przygotować na to, że będą z nimi większe problemy niż z kupionymi szczeniakami. To są psiaki po dużych generalizujmy, do schroniska trafiają bardzo różne psy, nie wszystkie to zaraz bite głodzone psy ratowane z ulicy. Czasem są szczenaki, czasem ktoś oddaje domowego ułożonego psa, bo wyjeżdża za granicę albo ktoś oddaje psa po śmierci starszej osoby z rodziny, do której należał. To często normalne dobrze wychowane psy - i bardzo źle znoszą warunki schroniskowe, bardzo cierpią w takim ważne - od pierwszego dnia stosuj wszystkie zasady, które będą w domu obowiązywać; traktuj psa normalnie, nie cackaj się, nie próbuj wynagrodzić ciężkiego życia pozwalaniem na wszystko - masa ludzi tak robi i później mają problemy, bo jak pies się zadomowi, to zaczyna "pokazywać pazury"; nie dlatego że jest niewdzięczny etc. tylko dlatego że od pierwszego dnia systematycznie go rozwydrzano ;) Dołączył: 2008-07-20 Miasto: Kraków Liczba postów: 3281 10 czerwca 2014, 09:00 Ja mam mało przyjemną przygodę ze schroniskiem. Swego czasu, jak mieszkałam z rodzicami, po śmierci mojego ukochanego psa i odpowiednio długim okresie mojego powrotu do stanu, w którym ponownie byłam w stanie pokochać nowego zwierzaka, pojechaliśmy do schroniska. Wszystko pięknie, ładnie, upatrzyłam sobie suczkę, byłam w schronisku ok. 3 razy (chciałam, by była to przemyślana decyzja). Pani poinformowała mnie, że w razie czego do 2 tygodni mogę jeszcze psa oddać gdyby coś było nie po adopcji okazało się, że pies nie jest niczego nauczony, że ze spokojnego, przestraszonego psa w domu zmienił się w diabła i to niesamowicie skocznego. Sunia chodziła po wszystkich szafkach w kuchni, zwalała garnki, jednego dnia przewlokła worek ze śmieciami po całym mieszkaniu, mimo częstych spacerów non stop załatwiała mi się do domu i to np. o 3 nad ranem (podczas gdy była na spacerze ok. 23-24), zostały pogryzione wszystkie stołki w kuchni i drewniane elementy foteli. Rodzice powiedzieli "dość" i stwierdzili, że im przykro, ale jednak nie zgodzą się na takiego masakratora w i musiałam oddać, a wtedy zaczęły się schody. Pani w schronisku zmieniła się o 180 stopni, wydzierała się na całą parę na moją mamę, na mnie, ok. 15 minut robiła wykład o nieodpowiedzialności, generalnie strasznie nam nawtykała i początkowo nawet zdaje się miała jakieś wątpliwości i opory przed ponownym przyjęciem story, huh?Podsumowując - jeśli się decydujesz na adopcję ze schroniska, postaraj się mieć choć odrobinę pewności, że pies nie jest kompletnie nienormalny i że masz odpowiednio dużo czasu (a w zasadzie 24h/dobę) żeby temu psu w razie czego poświęcić. I że masz dużo cierpliwości. PureSea 10 czerwca 2014, 12:27 Zawsze można adoptować psa z domu tymczasowego - za pośrednictwem fundacji lub po prostu z ogłoszenia w internecie. Dom tymczasowy zna zachowanie psa w domowych warunkach, zwykle przygotowuje psa do adopcji, uczy podstaw wychowania i może o psie powiedzieć znacznie więcej niż najlepszy wolontariusz w korzyść - Ty robisz dobry uczynek przygarniając psa, który raczej nie okaże się skaczącą po szafkach srającą wszędzie niespodzianką, a dom tymczasowy może zabrać ze schroniska kolejnego psa i przygotować go do adopcji, zwiększając jego szanse na szczęśliwy dom. kapuczino 13 czerwca 2014, 09:45 Mój pies zadomowił ise od razu. nic nigdy nie zniszczył, nie nasikał, w domu bez problemu zostaje sam. To najukochańsza psina jaka miałam. Bardzo posłuszna i spokojna. Tak ją opisywali na stronie internetowej i taka jest. Witam serdecznie Od kilku godzin jesteśmy posiadaczami 8-miesięcznego pieska ze schroniska. Jest to kundel lub mieszaniec z długą sierścią. Wielkości raczej średniej (głową sięga do połowy uda) lecz dla nas jest wielki porównując do wcześniej posiadanego przez nas yorka Zobaczyliśmy ogłoszenie z jego zdjęciami i jego oczka nas urzekły. Potrzebujemy się wzajemnie. Mimo, że jest niezwykle delikatny i spokojny to wiadomo obserwuję jego zachowanie wobec naszego 4-letniego syna. Wiadomo jak to dziecko, różnie potrafi dotknąć, czasem jest niedelikatny bo pewnych rzeczy nie rozumie. Pies został znaleziony 5 miesięcy temu gdzieś na ulicy, był zadbany więc albo komuś uciekł albo ktoś go wyrzucił w schronisku spędził 3 miesiące, kolejne 2 w domu tymczasowym gdzie przebywał z innymi psami i kotem. Nigdy przedtem nie braliśmy pieska ze schroniska i to tak dużego a w dodatku nie szczeniaka. Mam teraz jakieś obawy że ryzykujemy bezpieczeństwem syna mimo, że pies kompletnie żadnych agresywnych zachowań nie ma. Młody przytula się do niego, dotyka jego pyska, nawet języka i zębów mu dotykał co mnie sparaliżowało ale pies nic. Zabrał mu kość, pies nic. Patrzył tylko, co się dzieje. Wiem, że zawsze należy mieć ograniczone zaufanie wobec zwierzęcia ale czy uważacie, że ryzykujemy biorąc psa z pewnymi juz nawykami do domu, gdzie jest dziecko? Może źle postąpiliśmy? Macie jakieś doświadczenia? 8-miesięczny pies to jeszcze szczeniak? można go wychować? Jedyne jego złe zachowanie jest takie, że na spacerze bardzo dożera do innych psów. Wyrywa się co mnie przeraża bo siły ma dużo. Ale jego tymczasowa opiekunka twierdzi, że on tylko tak straszy a gdy mu się popuści smycz i pozwoli dojść do psa to pokornieje. Jeszcze mam pytanie odnośnie kastracji. Powiedziano nam, że jest konieczna i mamy się na nią jutro zgłosić. To prawda? jest to konieczne? rozumiem z jakich względów ale tak mi biedaka szkoda... Tułacze życie miał do tej pory a tu jeszcze takie coś... czy to bolesne dla pieska? Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi. [uĹĽytkownik x], wyjęłaĹ› mi to spod klawiatury . Dodam jeszcze, a od dość dĹ‚ugiego czasu mam codzienny kontakt z psami w naszym schronisku, ĹĽe ludzie czÄ™sto traktujÄ… to miejsce jak sklep ze zwierzÄ™tami - "przychodzÄ™, wskazujÄ™ palcem, pĹ‚acÄ™ grosze i chcÄ™ mieć psa od A do Z dobrze wychowanego, nauczonego sikać na dworze, nie gryzÄ…cego sprzÄ™tĂłw ani ludzi, lubiÄ…cego koty, dzieci, nie szczekajÄ…cego..." a najlepiej nakrÄ™canego, ĹĽeby go moĹĽna byĹ‚o schować do szafy, gdy nie ma dla niego czasu. I potem, po 3 dniach ludzie psa oddajÄ…, bo pogryzĹ‚ dywan, gdy go zostawili samego na drugi dzieĹ„ po adopcji. Pies ze schroniska to zwykle pies po jakichĹ› przejĹ›ciach - albo byĹ‚ Ĺşle traktowany, albo ktoĹ› go porzuciĹ‚, albo siÄ™ komuĹ› zgubiĹ‚ - i to wszystko ma wielkie znaczenie w jego kontaktach z nowymi opiekunami. Zanim siÄ™ pĂłjdzie do schroniska i wybierze psa na zasadzie "ten mi siÄ™ podoba", dobrze jest choćby trochÄ™ poczytać o tym, na co naleĹĽy siÄ™ przygotować. Nie znaczy to wcale, ĹĽe pies ze schroniska to same problemy, bo wiÄ™kszość z nich to kochane stworzenia, ktĂłre bardzo potrzebujÄ… miĹ‚oĹ›ci, jednak kochać trzeba mÄ…drze, od poczÄ…tku wyznaczać granice i je egzekwować, a najgorsze, co moĹĽna dla takiego psa zrobić to uĹĽalanie siÄ™ nad nim, bo "taki biedny". Natomiast co do przeciwstawiania psa z Sielanki psu ze schroniska, to...wĹ‚aĹ›nie stamtÄ…d pochodzi caĹ‚kiem sporo psĂłw schroniskowych, ktĂłre sÄ… porzucane w krzakach, bo nie udaĹ‚o siÄ™ ich sprzedać. Tam urzÄ™dujÄ… pseudohodowcy, ktĂłrzy kaĹĽÄ… suce "rasowej" rodzić dwa razy do roku, a potem sprzedajÄ… "rasowe" pieski za 100zĹ‚. Kupowanie psĂłw, kotĂłw czy innych stworzeĹ„ na Sielance to napÄ™dzanie interesu cwaniakom. fatamorganaa 31 stycznia 2013, 17:36 planuję wziąć pieska ze schroniska. Na poszukiwania udam się prawdopodobnie w sobotę. Ma może ktoś z was doświadczenie w tej kwestii? jak wygląda wywiad, który przeprowadzany zostaje z przyszłym właścicielem? KatarzynaC. 31 stycznia 2013, 18:03 boże jak ja nienawidzę takich ludzi!! sama sobie w tej budzie zamieszkaj droga autorko! i siedź tam. s a m a. pies to ma być towarzysz a nie tani system ostrzegania przed intruzem, i też potrzebuje towarzystwa i uczucia, a nie jedynie ogrzewanej budy i miski żarcia. Nie wszystkie psy lubią mieszkać w domu. Mieliśmy psa 15 lat i nienawidził przebywać w domu, strasznie się męczył, tylko na dworze czuł się dobrze. Poza tym na dworze, w budzie, przy kochającej rodzinie na pewno będzie mu lepiej niż w schronisku. Edytowany przez KatarzynaC. 31 stycznia 2013, 18:05 Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86177 31 stycznia 2013, 18:08 yabuk napisał(a):boże jak ja nienawidzę takich ludzi!! sama sobie w tej budzie zamieszkaj droga autorko! i siedź tam. s a m a. pies to ma być towarzysz a nie tani system ostrzegania przed intruzem, i też potrzebuje towarzystwa i uczucia, a nie jedynie ogrzewanej budy i miski żarcia. To co wypisujesz to totalna bzdura. Nie każdy może chcieć psa w domu, wiele rodzin decyduje się na psy właśnie ze względów bezpieczeństwa, poza tym nie wyobrażam sobie trzymać zwierzęcia na siłę w domu i robić z niego pupilka do głaskania...;/ Dla mnie miejsce psa jest na dworze, a nie w moim łóżku, to zwierzę, a nie maskotka. calineczka82 31 stycznia 2013, 18:09 nie zgadzam się z tym - wejdź na stronę któregokolwiek schroniska - w opisach psów znajdziesz informacje że pies powinien mieszkać na dworze przez wiele lat byłam wolontariuszką w schronisku więc wiem o czy mówię dotyczy to psów starszych które przebywają długo w schronisku i mieszkanie w domu/mieszkaniu jest dla niego męczarnią tak samo z psami z interwencji które od szczeniaka mieszkają na dworze lub psy po wypadkach/ operacjach i nie trzymają moczu te psy nie zasługują na własnego opiekuna ??? Dołączył: 2012-05-01 Miasto: Kielce Liczba postów: 2095 31 stycznia 2013, 18:10 yabuk napisał(a):boże jak ja nienawidzę takich ludzi!! sama sobie w tej budzie zamieszkaj droga autorko! i siedź tam. s a m a. pies to ma być towarzysz a nie tani system ostrzegania przed intruzem, i też potrzebuje towarzystwa i uczucia, a nie jedynie ogrzewanej budy i miski żarcia. jak mnie denerwują takie komentarze, widać dziewczyno że nie masz pojęcia o zwierzętach. Psu jest zawsze lepiej na dworze - bo to jest pies, a nie człowiek, oczywiście musi mieć ciepłą czystą budę, dostęp do wody i psem trzeba się interesować bo ma uczucia. Ja mam sama pieska, nie ze schroniska ale przybłędę i ciągle mama stara się go trzymać w domu, ale kiedy tylko może chce iść na dwór i nie lubi siedzieć w domu na wiosne/lato zawsze w nocy śpi również na dworze. Ja rozumiem zimę i mrozy ale normalnie psu jest lepiej na dworze. Pies na dworze nie musi oznaczać niekochanego! Nie mówię tu o ludziach którzy trzymają psy na łańcuchach bo to jest straszne! Edytowany przez Andala 31 stycznia 2013, 18:12 Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86177 31 stycznia 2013, 18:20 No najlepsze są właśnie takie osoby, które "chcąc dobrze" robią więcej szkód... Dołączył: 2007-11-08 Miasto: B Liczba postów: 11276 31 stycznia 2013, 18:27 autorko zaloguj sie na forum i napisz tam, ze szukasz psa do pilnowania posesji. W mgnieniu oka Ci jakiegos fajnego znajda. cod3d 31 stycznia 2013, 18:43 powinnas sie martwic by wybrac dobrego psa. Z psami ze schroniska moze byc roznie, niektore trzeba odpowiednio ulozyc ,a jako ze bedzie na dworze mozesz miec na niego maly wplyw, nie bedzie cie poprostu by korygowac jego zle zachowania :) Musisz zapytac czy wiadomo czemu trafil, jak sie zachowuje w schronisku, itd mysle ze pracownicy schroniska znaja troche psy wiec cos tam juz powiedza. Jezeli ktos sie zna na psach to moze brac kazdego psa ze schorniska, gozej jak to ma byc np pierwszy pies , a pies ma jaks nieciekawa przeszlosc Dołączył: 2011-03-08 Miasto: Liczba postów: 441 31 stycznia 2013, 21:38 ''boże jak ja nienawidzę takich ludzi!! sama sobie w tej budzie zamieszkaj droga autorko! i siedź tam. s a m a. pies to ma być towarzysz a nie tani system ostrzegania przed intruzem, i też potrzebuje towarzystwa i uczucia, a nie jedynie ogrzewanej budy i miski żarcia. ''Popieram !!!! Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Słupsk Liczba postów: 2879 31 stycznia 2013, 21:44 Ja mogę poradzić tylko jedno-kieruj się jakiś pies wzbudzi w Tobie zaufanie to jego wybierz i nie daj sobie wcisnąć wzięłam psa który mojego męża próbował złapać zębami gdy ten go chciał inne psy ale namówili mnie na tego(pupilek kierownika)...i to był 12 dniach psa zwróciłam do schroniska bo miałam dość życia w to mały kundelek ale jak się okazało agresywny i moje serce i opieka nic tu nie przed tym nie bałam się nawet bezpańskich psów-tak teraz jestem ostrożna. Dołączył: 2011-05-02 Miasto: Miasteczko Liczba postów: 1172 31 stycznia 2013, 21:59 Nie każdy człowiek musi mieć psa w domu, ok zgadzam się. Jednak trzeba pamiętać, że nie każdy pies nadaje się do mieszkania na dworze. Pies z gęstym podszerstikiem jak najbardziej, tylko nie wybieraj labradora albo goldena (zdewastują Ci podwórze z nudów), amstaffy i cała reszta krótkosierściowców również nie nadaje się na podwórko, już masz rasopodobnego wybranego, poczytaj charakterystykę danej rasy, żeby później nie było niespodzianek.

pies ze schroniska forum